Antyk – głos zza grobu

Głos zza grobu. Czy aby na pewno? Starożytność wciąż żyje i ma się dobrze, jest obecna w codziennym życiu, historii, językach, kulturze. Wszędzie odcisnęła swe piętno. Czasem wręcz namacalne.


Wan. Miasto położone nad największym jeziorem w Turcji. Słonym. Pływają w nim endemiczne karpie i okazyjnie koty z miejscowej rasy, turecki van. Lubią wodę te kociaki. Ale nie do nich tam pojechałem.
Właściwie to początkowo miałem zamiar objechać jezioro. Zrobić sobie kółeczko, nacieszyć się bryzą ale spojrzałem na mapę i zdecydowałem inaczej. Pojechałem mianowicie do Hakkari, a potem posuwałem się na zachód wzdłuż granicy z Irakiem i Syrią. Do każdego z tych krajów miałem w pewnych momentach nie…WIĘCEJ


h13 mil od Bristolu (to około 21 km) znajduje się Bath. Kojarzy się z kąpielą, myciem? I dobrze, i słusznie. Bo jest tam coś ciekawego. Rzymskie łaźnie.
Najpierw byli tu Celtowie. Wykorzystali fakt istnienia wód termalnych i założyli pierwsze łaźnie, które poświęcili bogini Sulis. Utożsamionej później przez Rzymian z Minerwą i w ten sposób włączonej do rzymskiego panteonu. Na miejscu celtyckiej osady powstało miasto Aquae Sulis, gdzie w I wieku naszej ery…WIĘCEJ


ALMocno wytelepałem się na różnych drugo- i trzeciorzędnych drogach by tam dotrzeć. Podwózki były rzadkie, ruch znikomy, sporo nadrabiałem piechotą. Bo wszyscy jeżdżą do Alcántary od strony Cáceres (65 km), ja natomiast zmierzałem od Bragi w Portugalii (ponad 400 km) przez różne odludzia, gdzie czasem psy szczekały odwrotną stroną niż ta właściwa. Ale dojechałem i oto co ukazało się moim oczom. Puente de Alcántara. Czyli most Alcántara. Innymi słowy most o nazwie „most” po arabsku…WIĘCEJ


aKwiecień w Hiszpanii. Byłem w okolicach Valladolid i patrząc na mapę stwierdziłem, że będąc tak blisko Segowii, głupio tam nie zawitać.
Tak blisko, a tak daleko, okazało się podczas stopowania. Nic dziwnego – niedziela. Ze względu na mały ruch najtrudniejszy dzień do stopowania, a zarazem najłatwiej wtedy dotrzeć zupełnie nie tam dokąd się zmierzało. Ale dziwnym trafem udało mi się i nawet nie zajęło to dużo czasu (a ile dokładnie nie wiem bo…WIĘCEJ


AAASewilla, piękne miasto w Andaluzji, wspaniałe, urzekające. Oraz położone bardzo blisko miejsca, do którego chciałem dotrzeć. 10 kilometrów na pólnocny zachód od centrum Sewilli znajduje się miasteczko Santiponce. Ot taka mała niepozorna mieścina, o której można by powiedzieć, że nie skrywa niczego ciekawego gdyby nie fakt, że jest inaczej. Santiponce w starożytności nosiła nazwę Italica, tak jak obecną Sewillę zwano Hispalis.
I wyjeżdżam z Hispalis, stoję na wjeździe na autostradę…WIĘCEJ


wieżaRejon: Galicja. Północno zachodni skrawek Hiszpanii, gdzie ludzie posługują się miejscowym językiem galicyjskim, jednym z czterech języków używanych w Hiszpanii poza wieloma dialektami. Znamy miejsce to teraz przejdźmy do rzeczy. W tym mieście znajduje się bardzo ważny i unikatowy zabytek rzymski. Wieża Herkulesa. Jest to jedyna rzymska latarnia zachowana do naszych czasów oraz uwaga: najstarsza latarnia na świecie będąca wciąż w użyciu. Rzymianie zbudowali ją w II wieku naszej ery. Z pierwotnej wysokości budowli zachowało się 37 metrów co czyni ją jednym z najwyższych budynków stworzonych przez Rzymian, które zachowały się do naszych czasów. Dziś wznosi się na 68 metrów za sprawą…WIĘCEJ


medulasCzas na Rzym! W kwietniu tego roku, zaraz po obronieniu magistra z historii, pojechałem na dwa tygodnie do Hiszpanii mając 1 cel. Dotrzeć do Las Medulas, rzymskiej kopalni złota. A co w niej takiego wyjątkowego? Po kolei. Dojazd zajął mi cztery dni, aż cztery! Najkrótszą trasą miałbym do przejechania 2600 km ale oczywiście musiałem jechać po swojemu i zahaczyć przypadkiem o Paryż (ach ci niewiele rozumiejący francuscy kierowcy), byłem też w Tarragonie, którą uwielbiam i zwiedziłem Burgos. Wyszło mi więc około 3250 km. Ale w końcu tam dotarłem! Okolice Las Medulas od zawsze zawierały złoto. Zanim Rzymianie zajęli się eksploatacją złóż wypłukiwały je z rzek pozyskując niewielkie ilości. I tu weszli…WIĘCEJ


WałMoje zainteresowanie starożytnym Rzymem to świetny przykład jak pasja może pchnąć do podróży. Gdziekolwiek jadę odkrywać nowe dla mnie kultury i kraje nie mogę pominąć tego co pozostało po wielkim Imperium Rzymskim. A zachowało się wiele. W samej Europie są setki miejsc, gdzie można zobaczyć i dotknąć budowli, które tysiące lat temu służyły mieszkańcom antycznego świata.
Lubię też przespać się w pobliżu takich ruin, ponieważ daje to niezapomniane wrażenia. Jak dotąd mam za sobą…WIĘCEJ

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>